Jak już mówiłam ostatnio pisałam sprawdzian z historii - był on moim pierwszym sprawdzianem w Nowym Jorku. I jak obiecywałam właśnie mówię Wam że dostałam z niego D (to taka nasza trójka, chyba) więc nie jest źle. Ale ja wychodzę z założenia że mogło być lepiej dlatego postanowiłam więcej czasu przeznaczyć na naukę a nie na spotkania ze znajomymi, które w ostatnim czasie bardzo dużo zabierały mi czasu.
Dzisiaj wieczorem idę na tą imprezę do klubu z Beverly. Jestem taka podekscytowana.
Do usłyszenia,
Maja.
Mniej więcej tak u mnie wychodzi nauka... :)
No comments:
Post a Comment